Dlaczego ubrania są tak tanie? Czy zastanawiałeś się kiedyś, co składa się na stworzenie dzieła? A czy wiesz, że każda część garderoby od pierwszej nasionki dociera do Twojej szafy po około 2 latach?
What does the production and launch involve?
- uprawa surowca pierwotnego,
- transport surowca pierwotnego do przerobu na przędzę,
- obróbka przędzy,
- transport na barwienie i samo barwienie,
- transport do ostatecznej regulacji,
- obróbka końcowa gotowej tkaniny (zmiękczanie, obkurczanie, drukowanie...),
- transport na produkcję (szycie),
- dodatkowy materiał i transport każdej części z osobna (guziki, szyldy, nadruki, nadruki, gumki) – należy zaznaczyć, że dla każdego materiału jest inny dostawca,
- ostrzyżenie,
- szycie,
- dowolny dodatkowy nadruk,
- kontrola i pakowanie,
- transport do magazynu,
- transport opakowań,
- składowanie,
- fotografia i prezentacja towarów,
- marketing (nie mamy tu na myśli tylko reklamy, ale wszystkiego, czego produkt potrzebuje, aby wprowadzić produkt na rynek),
- wysyłka do klienta,
- ewentualne reklamacje lub wymiany towaru.
To tak w skrócie. Ale nie możemy zapomnieć o innych elementach garderoby typu fast fashion:
- ogromne zużycie wody (do uprawy, przekształcenia w substancję końcową),
- powstawanie dużej ilości odpadów (chemikaliów związanych z przetwarzaniem substancji),
- emisje wydawane na wszechobecny transport,
- wysokie koszty lokalu, maszyn i czynnika ludzkiego,
- koszty związane z redukcją emisji całego procesu.
Setki ludzkich działań i przebytych kilometrów
Cały proces składa się z setek transakcji, dostawców, kilometrów i działań ludzkich – wiąże się to z dużą liczbą błędów i wysokimi kosztami. Ile kilometrów może przejechać jedna sztuka, jeśli firmy nie starają się optymalizować? Spójrz na tradycyjny łańcuch produkcyjny.
Uprawa bawełny (np. w Bangladeszu) → transport do Rumunii w celu przetworzenia na gotową tkaninę (7500 km) → transport do Włoch w celu ostatecznej obróbki tkaniny i przygotowania do sprzedaży (1600 km) → transport do Turcji w celu uszycia (2700 km) → transport gotowego produktu do Czech (2400 km) → transport opakowań z Chin do Czech (7000 km) = 21200 km, czyli odległość zwykle pokonywana przez jeden wyrób włókienniczy.
Jeśli mówimy na przykład o dżinsach, możemy dojść do znacznie większej liczby, szczególnie ze względu na dużą liczbę innych procesów potrzebnych do wyprodukowania dżinsów.
Pewnie już się domyślacie, że np. koszulka za 200 CZK musi gdzieś pobierać podatek od swojej ceny. Tak, za łamanie praw człowieka, niszczenie środowiska, wspieranie państwa w utrzymaniu niskich cen surowców z krajów trzecich czy skrajne wspieranie jego eksportu.
Jak to może wyglądać, gdy marka próbuje?
Spójrz na przykład na nasz promień produkcyjny:
Uprawa bawełny np. w Bangladeszu (tak, często ze względu na warunki geograficzne pozostaje bez zmian) → transport do Czech w celu przetworzenia na gotową tkaninę (7500 km) → obróbka końcowa tkaniny i przygotowanie jej do sprzedaży w Czechach (0 km) → transport do szycia na terenie Czech (200 km) → transport gotowego produktu po całych Czechach (200 km) → transport opakowań z Czech (100 km) = 8000 km.
Jest to odległość, którą zwykle pokonuje jeden z naszych produktów, gdy oprócz uprawy surowca pierwotnego (co tutaj nie jest możliwe), cały łańcuch produkcyjny realizowany jest u czeskich dostawców na terenie Czech. Jeśli weźmiemy pod uwagę również to, że niektórzy z naszych dostawców uprawiają bawełnę w Portugalii, Hiszpanii czy Turcji, wówczas promień produkcji można zmniejszyć do około 3000 km.
Notatka nie jest źle, że coś uprawia się w Chinach czy Bangladeszu, każda uprawa wymaga innego klimatu i wypada ją uprawiać tam, gdzie najlepiej rośnie (oczywiście jeśli przestrzegane są wszelkie standardy - można o to zadbać np. poprzez certyfikację GOTS).
Co z tego wynika?
Jeśli wszyscy producenci na świecie:
- szanowane prawa człowieka,
- prowadziła produkcję zgodnie ze standardami ekologicznymi,
- nie oparli swojego sukcesu na ogromnym poparciu niektórych państw,
- użyte wysokiej jakości materiały o niskim śladzie węglowym,
- nie korzystali z ekstremalnych różnic cenowych ani nie wysyłali każdej sztuki do wielu lokalizacji.
Wtedy na przykład jeden bawełniany T-shirt powinien kosztować co najmniej 1000 CZK.
Co by nam to dało?
- ekstremalna redukcja śladu węglowego,
- trwałe produkty o zupełnie innej jakości,
- naturalne zatrudnienie, które nie zostałoby zepchnięte do minimalnego poziomu, którego nie da się osiągnąć ze względu na inne warunki,
- efektywność firm w zakresie innowacji, gdyż na każdym produkcie może powstać naturalna marża,
- zmniejszenie wolumenu produkcji przy tym samym obrocie finansowym (mniej surowców, te same pieniądze),
- redukcja odpadów z przemysłu tekstylnego, bo dzięki wyższym cenom ludzie będą mniej kupować i więcej myśleć o tym, jak pozbyć się towaru, a co za tym idzie, producenci będą mniej produkować.
Karuzela będzie się kręcić, ludzie będą mieli się w co ubrać, a firmy będą miały co produkować. Różnica jednak polega na tym, że ludzie nie mieliby bezużytecznych rzeczy, a firmy nie musiałyby produkować bezużytecznych rzeczy w ogromnych ilościach, aby za nie zapłacić.
Co z tym zrobić i co Ty możesz zrobić?
Pytamy naszych dostawców o ich łańcuch produkcyjny i staramy się wszystko optymalizować.
Możesz zainteresować się markami, które robią to samo, wspierają je, ale i tak kupują mniej i lepszej jakości. Jeśli wszyscy to zrobimy, z czasem znikną przepełnione kosze z kawałkami za 79 CZK.
Notatka Wszystkie powyższe dane mają charakter orientacyjny i uproszczony w celu uogólnienia tematu.
Z szacunkiem do Ciebie i natury!